Spotkanie z cudowną kobietą i jej siostrą.
Moi kochani, wiecie, że często mówię wam o miłości do siebie, o poczuciu własnej wartości. Żeby nie stawiać siebie zawsze na końcu, tylko żeby nie czekać, aż ktoś nam powie, że jesteśmy wystarczający, że jesteśmy ważni. W piątek miałam zaszczyt być na kolacji z Urszulą Dudziak. Cudowna, ciepła kobieta, pełna niesamowitej energii. I pomyślałam wtedy o Was, naprawdę. Bo wiem, że czasem potrzebujecie wsparcia, ciepłego słowa. Poprosiłam Urszulę, żeby powiedziała kilka słów właśnie dla Was. Bo to, co ona mówi o miłości do siebie, naprawdę ze mną zostało. Jest jeszcze jedna rzecz, która mocno mnie dotknęła. Wiek nas nie ogranicza. Możesz mieć 50, 60, 70 lat i dalej zacząć coś nowego. Zbudować nowy dom, nową relację, nowe życie. Ja sama krok po kroku robię to już od dwóch lat. I chcę Wam powiedzieć coś bardzo ważnego. Każdy strach, który pokonujemy, otwiera przed nami następne drzwi. Jeszcze jakiś czas temu… Bałam się sama jeździć samochodem po Londynie. Bałam się, naprawdę. I małymi krokami pokonałam ten strach. I w piątek po prostu wsiadłam i pojechałam do Londynu. I pomyślałam sobie, gdybym wtedy pozwoliła, żeby strach mnie zatrzymał, nie byłoby mnie tego wieczoru przy tym stole. Nie byłoby tego nagrania dla Was. Dlatego chcę Wam dzisiaj powiedzieć – nie wiesz, co czeka po drugiej stronie Twojego strachu. Może coś naprawdę pięknego? Może nowy człowiek, nowa szansa, nowa Ty? Posłuchajcie tych kilku słów od Urszuli Dudziak, Bo może właśnie od tego zacznie się Wasz nowy początek.
Jeśli te słowa są dla Ciebie ważne, zabierz je po prostu ze sobą i wróć do nich, kiedy będziesz potrzebować odwagi.
